Nurkowanie w Ekwadorze w Puerto Lopez-Native Diving Ecuador-recenzja osobista od World’s Best Life

Nurkowanie w Ekwadorze do tej pory było dla mnie tematem tak egzotycznym jak noszenie rurek w lipcu. Czyli słyszałem, że ktoś to robi, nawet z daleka w internetach widziałem, ale sam nie miałem tego w planach. Do niedawna! Po relacjach moich przyjaciół, którzy podróżowali po Ameryce Południowej wiem, że to będzie mój następny kontynent po Azji który chcę zwiedzić w każdy możliwy sposób od barów po dno tamtejszych wód i wódek.

Nurkowanie w Ekwadorze-gdzie to jest?

Nurkowanie w Ekwadorze-gdzie to jest?  źródło https://www.czechcollege.cz/interesting-facts-about-ecuador/ 04.02.2018

Gdzie leżą Wyspy Galapagos? Już wiem!

Przyznaję się bez bicia, że nie miałem zielonego pojęcia, że wyspy Galapagos przynależą do Ekwadoru. Dzięki Mateuszowi i Ani już to wiem. Z Mateuszem poznaliśmy się lata temu w Mazurskim Centrum Nurkowym. Pamiętam jak dziś kiedy poznałem go na kursie P1. Wysoki, szczupły i skromny, -mega podobny do mnie- pomyślałem… Dombro okazał się bardzo pojętnym uczniem, który rewelacyjnie poradził sobie w trudnych warunkach mazurskich jezior i pod naszym instruktorskim okiem doszedł do poziomu przewodnika P3 KDP CMAS. Miałem nawet przyjemność mieć go pod sobą jako podwładnego ♥ Szybko jednak musiałem się go pozbyć bo wszystkie kursantki i stażystki robiły maślane oczy do jego nowych muskułów.Do tego wszystkiego okazał się matematycznym geniuszem i zrezygnował z kariery w MCN na rzecz jakiegoś Oxfordu. Co za leń.

Nurkowanie w Ekwadorze - początki Dombra

Nurkowanie w Ekwadorze – początki Dombra – Rok 2013

Mateusz podróżuje przez życie z Anią- jego mądrzejszą i piękniejszą połową, Ania również swoje początki miała na dnie Mazur. Oboje piszą i dzielą się swoimi przeżyciami na stronie World’s Best Life oraz na profilu FB.

Dombro jest doświadczonym nurkiem, który dobrze zna wody tropikalne Azji oraz zimne wody oblewające Wyspy Brytyjskie. Jest człowiekiem, którego opinii ufam dlatego też namówiłem go na napisanie recenzji centrum nurkowego z którego korzystał . Wszyscy dobrze wiemy, że wybór odpowiedniego miejsca i ludzi z którymi schodzimy pod wodę to większość sukcesu, zapraszam do lektury!

Nurkowanie w Ekwadorze - kapok musi być!, Na zdjęciu Mateusz i Ania.

Nurkowanie w Ekwadorze – kapok musi być!, Na zdjęciu Mateusz i Ania. Puerto Lopez 2017.

Nurkowanie w Puerto Lopez – jak to wygląda od środka?

Celem naszej podróży po Ameryce Południowej (Ekwadorze i Kolumbii) nie było nurkowanie i więcej spędziliśmy dni na wysokości powyżej 4 tysięcy metrów niż godzin pod wodą, ale mimo wszystko kiedy tylko lądowaliśmy na wybrzeżu to od razu leciałem sprawdzić czy nie ma jakiś baz nurkowych z którymi można by wyskoczyć na nurkowanie. Nie inaczej było w Ekwadorskim Puerto Lopez, które było pierwszym miastem nad Oceanem Spokojnym, w którym się zatrzymaliśmy.

Nurkowanie w Ekwadorze to w 99% uważane za jedno z najlepszych miejsc do nurkowania na świecie Wyspy Galapagos. Jednak, jako że leżą one 1000km od lądu i są drogie, musieliśmy tym razem odpuścić i zadowolić się Puerto Lopez :).

Puerto Lopez to mała rybacka wioska, znana jako bardzo dobre miejsce do oglądania wielorybów. Jest tam też kilka baz nurkowych, więc gdy tylko przyjechaliśmy do miasta, wybraliśmy się na rekonesans. Szybko okazało się, że nurkowanie nie jest głównym celem przyjeżdżających tu turystów: niektóre z baz były zamknięte, niektóre nie miały angielskojęzycznych pracowników, a niektóre zniechęcały samym wyglądem i wiedzą i zaangażowaniem pracowników. Trafiliśmy jednak na chyba największe centrum w mieście (wiosce? :)), Native Diving Center. A oto moja subiektywna recenzja:

1.Pierwsze wrażenie

Pierwsze wrażenie było na tyle dobre, że zdecydowaliśmy się na nurkowanie. Baza była czysta, zagadał do nas instruktor dobrze mówiący po angielsku, a gdy się dowiedział, że jesteśmy kwalifikowanymi nurkami to od razu zaczął nam polecać miejsca nurkowe.

Za najlepsze nurkowisko w okolicy Puerto Lopez uważana jest Isla de la Plata – nazywana też “Galapagos dla ubogich”. Jest to niezamieszkała wyspa oddalona o ok 40 km od Puerto Lopez. Na wyspie znajdują się ogromne kolonie ptaków, a pod wodą podobno można zobaczyć żółwie, manty i lwy morskie.

Jednak centra nurkowe (i to nie tylko Native Diving) nie organizują wyjazdów na to nurkowisko dla tylko dwóch osób, a niestety oprócz mnie i Ani nie było chętnych, więc musieliśmy się zadowolić dużo bliższą opcją – Islote los Ahorcados, Wyspą Wisielców (nazwaną tak z powodu piratów którzy kiedyś wieszali na niej swoje ofiary). Było to nurkowisko na które centrum organizowało wyjazd następnego dnia, powiedziano nam, że jest szansa zobaczyć tam Angel Sharki. Przy okazji miały być tam prowadzone kursy OWD i AOWD, ale jako, że Ania była P1 świeżo po kursie to i tak nie szukaliśmy żadnych trudniejszych nurkowań.

Nurkowanie w Ekwadorze - Wysp Wisielców. Autor zdjęcia: Anna Kuncelman 2017

Nurkowanie w Ekwadorze – Wysp Wisielców. Autor zdjęcia: Anna Kuncelman 2017

2. Odprawa

Nurkowisko było oddalone o około 40 min od portu, więc odprawa odbyła się na łódce. Poinformowano nas, że nurkujemy we czworo: nasza dwójka, Kanadyjska OWD i przewodnik-kapitan łódki (zajęty płynięciem, więc odprawę robił inny instruktor). Odprawa była dobra – przypomniano nam znaki i opowiedziano o rzeczach które można zobaczyć pod wodą. Przedstawiono też plan pierwszego nurka: miał się odbyć po osłoniętej stronie wyspy, mieliśmy zacząć od płynięcia pod prąd przez około 25 min, póżniej zawrócić i popłynąć z prądem przez resztę czasu. Na moje pytanie o siłę prądu pod który mamy płynąć, odpowiedziano mi – okaże się jak dopłyniemy. No i się okazało, ale o tym później.

3. Sprzęt

W centrum nurkowym dobrano nam 3mm pianki – dość cienkie jak na wodę 24 stopnie i temperaturę powietrza 25 – nie było jak się zagrzać pomiędzy nurkowaniami. Resztę sprzętu mieliśmy dostać na łodzi. Tam okazało się, że sprzęt swoje już wysłużył – podczas dwóch nurków udało mi się zobaczyć sypiące inflatory, pierwsze stopnie, manometry i zawory w butli! Na łodzi nie mieli też zapasowych O-ringów, które rozwiązały by większość sprzętowych problemów. Ogólnie, jakby to powiedział Wujek Tomcio – za sprzęt DWÓJA!

4. Łódź

Łódź porządna, z zadaszonym pokładem osłaniającym przed słońcem (niestety za dużo go nie było) i falami. Po nurkowaniach dostaliśmy lunch, generalnie obsługa dobra.

5.Nurkowanie

Jak to zwykle bywa, gdy siłę prądu ma się ocenić dopiero po dotarciu na nurkowisko, bez żadnego planu B: prąd był bardzo silny. Ponadto, fale dochodziły do 1m zapowiadając ciekawe nurkowania.

Z powodu złych warunków, z łodzi wyrzucono linę z przywiązanym na końcu kołem ratunkowym, którego mieliśmy się złapać po wskoczeniu do wody. Okazało się, że nawet utrzymanie się liny nie było łatwym zadaniem. Mimo to, nasz przewodnik wciąż miał zamiar trzymać się planu płynięcia pod prąd przez pierwszą połowę nurka. Po opadnięciu na dno, schowaliśmy się za koralowcami i patrzyliśmy, jak przewodnik i stażystka próbują przez chwilę walczyć z prądem. Po kilkudziesięciu sekundach nasza partnurka spanikowała i pokazała, że chce się wynurzać. Przewodnik kazał nam poczekać, uspokoił ją i zdecydował, że zawracamy i płyniemy z prądem. Reszta nurkowania minęła dość spokojnie.

Po wynurzeniu dowiedzieliśmy się o zmianie planów, drugie nurkowanie z powodu trudnych warunków miało się odbyć w tym samym miejscu i być kolejnym nurkowaniem z prądem (pierwotnie mieliśmy nurkować po drugiej stronie wyspy, w miejscu gdzie można spotkać angel sharki). Poza tym, instruktorzy stwierdzili, że nurkujemy wszyscy razem (3 ludzi robiących fun dive, 3 przewodników, 2 kursantów AOWD i jedna kursantka OWD). Jak można się tego było spodziewać, to nurkowanie nie należało do najbardziej poukładanych, ale wszystko dobrze się skończyło 🙂

Podsumowując, zrobiliśmy dwa nurkowania, jedno na 16m, drugie na 13m w dość ciężkich warunkach – silny prąd i duże fale. Dla nas nie był to problem – ja jestem nurkiem P3 i miałem doświadczenie w podobnych warunkach podczas nurkowań w Anglii, Ania była świeżo po kursie P1 ale przez obydwa nurkowania pilnowałem czy wszystko jest w porządku. Jednak w tych samych warunkach kursantka OWD robiła swoje pierwsze w życiu nurkowania w wodach otwartych, co dla niej prawdopodobnie nie było zbyt przyjemnym doświadczeniem.

Jeśli chodzi o to, co można zobaczyć pod wodą nurkując w Puerto Lopez – nurkowanie tam nie jest typowym nurkowaniem w ciepłej wodzie, nie zobaczy się tam ogromnych ławic kolorowych ryb. Mimo to, rafa jest ciekawa, z dużą ilością koralowców – wachlarzy (fan corals). Z ciekawych rzeczy, podczas nurkowań widzieliśmy żółwia, ośmiornicę, kilka płaszczek i muren, a także słyszeliśmy dźwięki przepływających niedaleko wielorybów! Było to niepowtarzalne przeżycie, którego można doświadczyć  w niewielu miejscach na świecie. Wieloryby widzieliśmy też z łodzi w drodze na nurkowania.

Nurkowanie w Ekwadorze-koralowce. Autor zdjęcia: Anna Kuncelman 2017

Nurkowanie w Ekwadorze-koralowce. Autor zdjęcia: Anna Kuncelman 2017

6.Oferta Native Diving Ecuador – stosunek jakości do ceny

Ekwador nie jest tanim krajem i podobnie jest tam z nurkowaniem. Za dwa nurkowania z wypożyczeniem sprzętu trzeba zapłacić 90$ za osobę (nurkowanie na dalej oddalonej od brzegu Isla de la Plata kosztuje 120$). Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że Ameryka Południowa jest droższa niż, na przykład, kraje azjatyckie. W dodatku nie ma tam tak dużej konkurencji gdy chodzi o centra nurkowe.

Podsumowując, nasze nurkowanie z Native Diving Ecuador nie należało do najlepiej zorganizowanych, w jakich brałem udział. Największy wpływ na to miały ciężkie warunki i brak planu B przewodników. Mimo wszystko, zdecydowanie nie żałujemy decyzji o nurkowaniu w Ekwadorze. Dźwięki wielorybów które słyszeliśmy sprawiły, że było ono wyjątkowe i na pewno zapadnie nam w pamięć. Biorąc to wszystko pod uwagę, jeśli jesteś w Puerto Lopez i chcesz zanurkować z centrum Native Diving, decyzja należy do Ciebie. Są duże szanse, że trafisz na super warunki i będziesz miał(a) super nurkowanie. Jednak na wypadek gdyby Ocean Spokojny nie był spokojny, warto wiedzieć jak zachować się w przypadku mocnych prądów i dużej fali.

Spodobało się? Sprawdź naszą recenzję Bazy Divine Divers z Indonezji! KLIK

Link do angielskojęzycznej wersji artykułu KLIK.

Autor artykułu: Mateusz Dombrowski i Anna Kuncelman

Nurkowanie w Ekwadorze-wieloryby. Autor zdjęcia Anna Kuncelman 2017

Komentarze

Chcesz coś powiedzieć? Masz do tego prawo!
Ten Wpis nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Masz jakiś pomysł?

Przejdź do góry