Nepal moim przymkniętym okiem – relacja z Kathmandu, Pokhara- Annapurna

Nepal Physical Map

źródło: https://www.freeworldmaps.net/asia/nepal/map.html

W Nepalu wylądowałem po ośmiu miesiącach pobytu w Azji. Być może zmęczenie było powodem mojego odbioru klimatu tego państwa zlokalizowanego u podnóża najwyższych gór świata, Haimalajów. Moim zdaniem Nepal można pokochać, albo znienawidzić… Ja niestety miałem odczucia bliższe tej drugiej opcji. Nie przeszkadza mi wszędobylski gwar, syf, smog, szczury i odurzający zapach. Droga z lotniska do dzielnicy turystycznej Thamel wydawała mi się mega egzotyczna, czułem się jak w innym świecie.

Nepal – Kathmandu – duchowa stolica biedy materialnej i bogactwa barw.

Po jakiś czasie spędzonym w Kathamndu zraziła mnie do Nepalu życiowa przepaść jaka istnieje pomiędzy mną, białym gościem, który podróżuje sobie z plecakiem po świecie, pochodzi z wolnego i bogatego kraju, robi co chce, a mieszkańcami tego państwa kontrastów gdzie istnieje prawo silniejszego. W Nepalu są ludzie bardzo bogaci albo totalnie biedni. Białe spasione cielska takie jak ja, popijają kawę a’la starbaks, która kosztuje tyle co tygodniowe wyżywienie dla dzieciaka które żebrze o cokolwiek wyciągając rękę do białego. Białego który udaje, że go nie widzi, a przy okazji aktualizuje na swoim macu profil na insta, twittera, facebooka wpisując o swojej duchowej przemianie, magii gór i odwiedzin w miejscowym sierocińcu…. eehhh dość o moich odczuciach, czas na mini porady.

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Jedna z bardziej ogarniętych głównych ulic w Kathmandu. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Kathmandu – taxi, spanie, zabytki, jedzenie!

Taksówki są przetanie, ale to nie oznacza, że nie trzeba się targować. Kraj jest biedny, ale płaceniem kokosów komuś kto chce nas oszukać, albo świadomie zawyża cenę do sum astronomicznych w tamtych realiach to wspieranie krętactwa. Napiwki trzeba dawać, ale ludziom, którzy na nie zasłużyli, a nie wyprosili.

Spanie jest bardzo tanie, ja spałem w pokoju jednoosobowym za 4 $ za noc, oczywiście były częste braki prądu, brak okna, biegające szczury po korytarzu, wspólna łazienka itd., ale było tanio. Bez problemu znajdziecie coś z dobrym standardem za wyższą cenę.

Zabytki i ich klimat są naprawdę ciekawe i magiczne, w niektórych miejscach za wejście chcą po 10 $ co jest chorą sumą jak na Nepal. Często w okolicach turystycznych miejsc biegają grupki odurzonych, porzuconych dzieci, które proszą o jałmużnę lub jakiś prezent. Ciężka z nimi sprawa, dawać czy nie dawać, ale na pewno uważać trzeba na zawartość kieszenie, plecaka czy torebki…

Jedzenie jest pyszne, szczególnie pierożki MO MO, które przypominają nasze pierogi, tyle, że są mniejsze i z innym farszem. Uwaga na sałatki ze świeżych warzyw, owoców itd. jeśli są wypłukane w wodze „z kranu” macie ogromne szanse na złapanie jakiejś bakterii, ja złapałem po zjedzeniu pomidora, 4 dni wyjęte z życia.

Miasto jest duże, gwarne i chaotyczne, po 3 dniach wsiadłem w autobus, jeden z tańszych, bez klimy, duży, brudny, egzotyczny i wyruszyłem na wyprawę pod masyw Annapurny, na wieś, tak myślałem…

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Durbar Sq Kathamandu, autor zdjęcia: Tomek Biegaj (maj 2014)

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

On widzi wszystko, wielka STUPA w Kathamandu, autor zdjęcia Tomek Biegaj(maj 2014)

Nepal – Pokhara, urocza mieścina spod Annapurny, która okazała się miastem.

Do Pokhary jechałem ok 8 godzin, drogą w stylu KONIEC ŚWIATA. To mi się podobało, urwiska, kotliny, wysokie góry. Czytałem i słyszałem, że jest to ostatnie  urokliwe miasteczko przed masywem Annapurny, mekka himalaistów. Naczytałem się o jego wyjątkowym klimacie, sielskiej atmosferze i możliwościach trekingowych…

Po przyjechaniu okazało się, że jest to opanowane przez turystów, agresywnie rozrastające się miasto nad jeziorem, które w porze suchej przypomina ściek, a nie górskie jezioro. Wszystko dużo droższe niż w Kathmandu, restauracje z menu, często oferujące pizze, hamburgery, hot wingsy, spaghetti i inne azjatyckie frykasy. Spora część turystów to Chińczycy , którzy czują się jak w domu. Nie zobaczyłem ani jednego himalaisty, czyli człowieka z odmrożonym nosem, długą brodą i przewiązaną liną przez pas. Spotkałem za to pijane nastoletnie Brytyjki biegnące w sukienkach i szpilkach na dyskotekę, spotkałem żydów plujących na dzieci proszące o hajs, spotkałem nastoletnie prostytutki proszące o chwilę uwagi, spotkałem wycieczkę a USA, która robiła mi zdjęcia…

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Widok na jezioro Phewa, jeden z ładniejszych w Pokharze. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Historia z ruskimi w tle. Bez happy endu.

Zatrzymałem się w rewelacyjnym hotelu, którego nie rezerwowałem wcześniej, był tani i mega luksusowy jak dla mnie:) Jak tylko wygrzebię wizytówkę z nazwą to wrzucę na stronę.

Po 2 dniach wyruszyłem na trekking…. który skończył się: zatruciem od nieumytego pomidora i ucieczką ze szlaku przed monsunowymi opadami wywołującymi błotniste lawin. Na koniec w jednym ze schronisk przed zejściem do Pokhary, spałem sam z grupą pijanych i zjaranych ruskich, którzy całą noc udawali wilki……………..

Wyjazd bardzo prawie udany, przekonałem się na własne oczy co masowa turystyka robi z kraju do tego nie przygotowanego. Nepal na pewno jest piękny, treking jest na bank bajeczny, ale mi się nie udało, byłem zmęczony, chory i w Nepalu nie zakochałem się…a w następnym artykule z podróży miasto lwa SINGAPUR.

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Pokhara, spacer nad jeziorem. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Kathmandu, normalny widok. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Kathmandu, normalny widok. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Kathmandu, normalny widok. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Kathmandu, normalny widok. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Pokhara i takie tam dachy. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Pokhara i mój luksusowy hotel. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Pokhara, monsum do mnie zapie@#$%. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Pokhara i takie tam wejście do restauracji po drodze na Annapurne. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Kathmandu i wejście do jednej ze świątyń gdzie chcieli jakąs bająńską sumę w $-nie skorzystałem i pojechałem na pierogi. 2014, autor: Tomasz Biegaj

Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna

Nepal. Pokhara. 2014, autor: Tomasz Biegaj

autor artykułu „Nepal moim przymkniętym okiem-relacja z Kathmandu, Pokhara-Annapurna” Tomasz Biegaj